Aktualności
  • Jesteś tutaj:
  • Aktualności /
  • Pokonferencyjne refleksje w studenckiej narracji.

Pokonferencyjne refleksje w studenckiej narracji.

2017-03-14

Międzynarodowa Konferencja Naukowa -  Horyzonty Resocjalizacji: Edukacja, Prewencja, Profilaktyka. Warszawa 2017

 

Dnia 10 marca 2017 roku w Wyższej Szkole Nauk Społecznych Pedagogium w Warszawie odbyła się Międzynarodowa Konferencja Naukowa Horyzonty Resocjalizacji: Edukacja, Prewencja, Profilaktyka. Naszą Uczelnię - WSIiE TWP reprezentowały dr Elżbieta Mudrak oraz działająca w Kole Naukowym Pedagogów lic. Agnieszka Beata Pacek, która postanowiła podzielić się swoją pokonferencyjną refleksją.

 

        Przyznam szczerze, gdy dowiedziałam się, że mam jechać na konferencję naukową, jako prelegent byłam zaskoczona. Studiuję już piąty rok, lada moment mam złożyć pracę magisterską, pracuję zawodowo, udzielam się w wolontariacie i jeszcze mam przygotować się do konferencji? Doktor Elżbieta Mudrak ma jednak siłę przebicia i przekonała mnie, że warto.

        Sympozjum odbyło się 10 marca 2017 roku w Warszawie, w PEDAGOGIUM - Wyższej Szkole Nauk Społecznych. Większość uczestników przed swoim nazwiskiem miała wpisane wysokie stopnie naukowe. Ja byłam jedyną osobną ze stopniem licencjackim, jeszcze studentką.

Pierwsze dwa bloki - sesje plenarne, były przeznaczone dla wszystkich uczestników konferencji. Z ciekawością słuchałam dr hab. prof. KUL Iwony Niewiadomskiej, która z pasją opowiadała o resocjalizacji penitencjarnej. Odkrywała kulisy edukacji wyższej osób skazanych. Jej doświadczenie podniosło wartość wystąpienia. Z zainteresowaniem wsłuchiwałam się w wypowiedź znanej mi z zalecanej literatury dr hab. prof. UŚ Ewy Wysockiej, na temat teoretycznych podstaw diagnozy pozytywnej w resocjalizacji. Było to dla mnie ważne, gdyż studiuję resocjalizacje z profilaktyką społeczną. Szczególnie ożywiłam się, gdy ogłoszono wystąpienie dr hab. prof. Pedagogium Krzysztofa Wojcieszek. Zrozumiałam wtedy, po co tak naprawdę przyjechałam. Znaczna część literatury do jednego z rozdziałów mojej pracy magisterskiej, związanej z czynnikami chroniącymi w profilaktyce, bazuje właśnie na jego osiągnięciach. Śledziłam już wcześniej jego działalność i poglądy, zastanawiałam się nad podejściem do pojęcia profilaktyki wartości. Mówca poruszył temat perspektyw profilaktyki problemowej w kontekście procesu rozpaczy, jako pierwotnego czynnika ryzyka. Jego wystąpienie odnosiło się do potrzeby odnajdowania miłości, jej ogromnego znaczenia dla tego kim jesteśmy. Krzysztof Wojcieszek dowodził, że miłość można odnaleźć w relacjach z innymi ludźmi, ale także w wierze w Boga. Będąc pod ogromnym wrażeniem tego prelegenta, postanowiłam z nim osobiście porozmawiać. W przerwie obiadowej, przy jednym stole debatowaliśmy. Rozmowy w kuluarach zwykłej studentki z profesorem przebiegały całkiem naturalnie. Połączył nas temat i pasja. Rozmawialiśmy jak równy z równym. To była dla mnie cenna lekcja. Dzieliliśmy się doświadczeniami, spostrzeżeniami, wymieniliśmy e - maile. W dalszej części – sesji plenarnych, zdominowałyśmy jedną z nich. Pan Krzysztof Wojcieszek został jej moderatorem. Pani dr Elżbieta Mudrak z ożywieniem relacjonowała wyniki swoich badań. Mówiła o tym jak jej respondenci pod wpływem głębokich przeżyć religijnych, praktyk, dokonali przemiany swojego życia. Wykazała, że proces resocjalizacyjny jest wzmacniany przez czynnik religijny. Opowiadała o recydywistach, którzy wrócili na łono społeczeństwa. Gdy nadeszła moja kolej, skupiłam się na osobach uzależnionych, trwających przez lata w abstynencji, po przejściu chrześcijańskiej terapii w ośrodkach Teen Challenge. Profesor Wojcieszek słuchał nas z dużym zainteresowaniem, a w podsumowaniu odwołał się do teoretycznych osiągnięć nauki, zgodnie z którymi czynnik religijny jest wymieniany, jako chroniący przed zachowaniami ryzykownymi. Wyprowadził też tezę, że w związku z tym należy włączyć go do programów terapeutycznych, stosować w praktyce. Dla mnie od samych wystąpień, cenniejsze były rozmowy w kuluarach. Z żalem muszę przyznać, że zabrakło mi czasu na spożywanie posiłków. Catering był wyśmienity, jednak ku mojemu zdziwieniu naukowe dyskusje były znacznie smaczniejsze. Towarzyszył mi także pewien niedosyt związany z faktem, że w gronie słuchaczy znalazła się tylko jedna studentka. Jest to niepowetowana strata i pewien błąd organizacyjny.

        Podsumowując, cały czas pozostaję pod wrażeniem tej wyprawy. Utytułowany profesor, który okazał się być tak otwartym człowiekiem, obecność znanych tylko z literatury badaczy – na wyciągnięcie ręki i wiele pytań, które pobudzają do myślenia, to zasób wpływający na moją motywację do działania. Konferencja pozostawiła we mnie poczucie, że resocjalizacja ma sens i roztaczają się przed nią nowe horyzonty.

Agnieszka Beta Pacek Koło Naukowe Pedagogów WSIiE TWP  Pedagodzy Przyszłości

 

 

 

 

 

 

 

 

 

      

<< Powrót